MA ZASZCZYT PRZEDSTAWIĆ

SZTUKĘ ROMANTYCZNĄ

POD TYTUŁEM

"POWRÓT SAMA"



Występują (in order of appearance):

Różyczka
Zbójcy
Pani Cotton
Dziadunio Gamgee
Lobelia
Narrator
Frodo
Starszy Zbójca
Sam, Pippin i Merry oraz kucyki w rolach drugoplanowych

Miejsce akcji:
Shire i okolice



Różyczka:
Mój Sam nie wraca; ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze,
Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
I pełno zbójców na drodze.

Zbójcy:
Słysząc to zbójcy biegną wszystkie razem
Za miasto, pod słup na wzgórek:
Gdy Sam powróci, złapiem go gazem,
Potem złupimy mu skórę.

Pani Cotton:
Ach, dziecię moje, w oczach marniejesz
Z miłością tą źle trafioną...
Podług mej wiedzy kiepsko sie dzieje,
Że chcesz być włóczęgi żoną.

Tylu Hobbitów zgrabnych wokoło,
Każdy się pięknie nadyma,
Na dyskotekach tańczą wesoło,
Na przykład młynarz Sandyman.

Słuchaj, Różyczko, nie bądź niemądra,
Ja nie mam nic do ukrycia:
Miast siedzieć w domu jak stara flądra
Lepiej używaj coś z życia.

Różyczka:
Chyba masz rację, serce mi rośnie
Matusiu ma ukochana
Gdy Sam nie wróci do mnie przy wiośnie
Wydam się za Sandymana.
(chodzi na hobbickie dyskoteki
i podrywa Teda Sandymana)

Dziadunio Gamgee (na boku):
Oj, źle sie dzieje w Shire ostatnio,
Porządek tu byle jaki:
Zbóje Sharkey'a żyją dostatnio
I kopią moje ziemniaki.

Zbójcy:
(czekając na Sama w celu złupienia
wprawiają się w kopaniu ziemniaków)

Lobelia:(widząc zbójców
buszujacych w jej ogrodzie):
Dam wam Sharkey'a, wy zbóje głupie
- Depczecie moją fasolkę!
Takie porządki w Shire mam w głębokim poważaniu,
Pod ręką mam parasolkę!
(bije zbójców parasolką,
za co trafia do więzienia)

Narrator:
Wtem słychać tętent, kuce jadą drogą
I ktoś znajomy na przedzie.
Skoczył Dziadunio powłócząc nogą
- "To Sam kochany mój jedzie!"

U czwórki jeźdźców mina wesoła
Kierują się już ku miastu.
Jadą, aż zbójcy obskoczą dokoła
A zbójców było dwunastu.

Brody ich długie, kręcone wąsiska,
Wzrok dziki, suknia plugawa,
Noże za pasem, miecz u boku błyska,
A w ręku ogromna buława.

Frodo:
Stójcie, ludziska, krzywdy nie róbcie,
Bo przepowiednia nam swieci...
Sama mojego tutaj nie gubcie
- Będzie mieć trzynaście dzieci!
(wymienia imiona Elanor i pozostałego tuzina)

Starszy Zbójca:
Stójcie kamraci, nie róbcie złomu,
Odstąpcie zaraz z tej drogi,
A wy, Hobbici, do swego domu
Jedźcie już dalej bez trwogi.

Samie, nie dziękuj, tak ci odpowiem,
Do głowy przyszła myśl przednia:
Pierwszy bym pałkę strzaskał na twej głowie
Gdyby nie ta przepowiednia.

Słucham, ojczyste przyszły na myśl strony,
Buława upadła z ręki:
Ach, ja mam żonę i u mojej żony
Jest synek taki maleńki!

Narrator:
Zbójce wróciły do domów swoich
A ogrodnicy na grzadki,
Sam jest burmistrzem, już się nie boi
I robi w Shire porzadki.

Jedna myśl tylko happy-end szpeci:
Czasami w kącie nad ranem
Różyczka płacze, że tylu dzieci
Nie miałaby z Sandymanem...

Kurtyna: (opada z wyrazem zaskoczenia
na obliczu)



W sztuce wykorzystałem pomysł i fragmenty twórczości
Mickiewicza Adama
Adiemus



Powrót do repertuaru