Athrandir
10. Szarasy
Tymczasem jak wszem i wobec wiadomo, rosła potęga Elka i Obrączki w Środkoziemi. Elek zarówno przez Pierwszaków z Balarowa jak i przez pływaków Statkoróba oraz myśliwych z Niebieskich Pagórków za rzeką Wielodopływ uznawany był za króla. W mowie jego stada nazwano go Tingoszem Szaropłaszczem, czyli władającym w Szarości. Stado to potocznie nazywane plemieniem mówiło na siebie Szaraki, Szare Pierwszaki gwiaździstego Balarowa, a chociaż byli do Ciemniacy, pod panowaniem Tingosza i dzięki naukom Snutki mogli szczycić się mianem najpiękniejszych i najmądrzejszych Pierwszaków w Środkoziemiu. Pod koniec pierwszego wieczystego wieku po uwięzieniu Mocowstaja, gdy cała Planeta była zadowolona z pokoju, a światłość Valarowa osiągnęła swój zenit przyszła na świat Lucienka, pierworodna i jedyna córka Snutki i Szaropłaszcza. Większość Środkoziemi za sprawą Owocodajki była pogrązona w głębokim śnie, lecz w Balarowie działy się niesłychane rzeczy. Życie i radość kwitły a gwiazdy paliły się pełną mocą. Lucienka urodziła się w lesie Bukownik, a na jej cześć białe kwiaty Białopłatków zakwitły niby gwiazdy Ardziemi.
W drugim wieku więziennictwa Mocowstaja przypędzili do Balarowa z Moder Wierchów Krzaty. Sami wołali na siebie Krępale, lecz Szarasy nazwali ich Kopaczami lub Szlifofcami, czyli Obrabiaczami Kamieni. Najstarsze domostwo Krzatów leżało hen daleko, na wschodzie; lecz oni sami pragneli wywiercić pałace na wschodnich stokach Modrakowych Wierchów. Wiercili, wiercili aż wywiercili dwa wielkie miasta, które w ich ojczystym języku zwały się Byczasta Twierdza oraz Krępiaste Hale. Pierwsze miasto znajdowało się na północ od strzelistego szczytu Omletu, drugie natomiast w kierunku południowym. Bardziej ogomniastym od poprzednich były Krzatowe Siedziska, przez elfów nazywane Górzastym Zamczyskiem, a w późniejszych czasach, gdy ów Dwór przeszedł na ciemną stronę mocy - Ciemniskiem. To najstarsze Królestwo mieściło się daleko od Wielokraju i było znane Pierwszakom tylko z imienia oraz z napomknień Krępalców żyjących w Moder Wierchach.
Przybywający do Balarowa Krzaty wprowadzali niemałe zamieszanie wśród Pierwotniaków, którzy byli pewni, że to oni są the best i tylko ich rasa potrafi wypowiadać się używając słów, produkować przedmioty za pomocą rąk i że poza nimi istnieją tylko ptaki oraz zwierzęta czworonożne.
Pierwszaki nic nie rozumieli z mowy Krzatów, a brzmiała ona w ich uszach stwardniało i nieprzyjemnie, toteż nie wielu Pierwotniaków zdołało się jej nauczyć. Jednakoż Krzaty bardzo szybko opanowali prawidła języka swoich wyższych koleżków i było to dla nich lepsiejszym rozwiązaniem niż opowiadanie o swojej ojczystej mowie. Działo się tak, że bardzo maluśko Wędrowniczków bywało w Wielkogrodzie oraz Krzatogrodzie, do wyjątków jednak należeli Ciemniaczek i jego pierworodny syn - Ostropatrzyk. Krzaty bardzo chętnie i często spieszyli do Balarowa, toteż wydeptali szeroką drogę, która ciągnęła się u podnóży góry zwanej Zmoczoną Łępetyną i dalej obok rzeki Gwałtownej, przecinając Wielodopływ po Kamienisty Dół, gdzie później miała się rozegrać bitwa. Krępalce oraz Wędrowniczkowie nie przepadali za sobą, a stosunki między nimi były dość zzimniałe, chociaż obu stronom przynosiły znaczne korzyści; w tychże czasach wprawdzie nie dzieliły ich jeszcze urazy, które niestety później miały wywołać duże niesnaski; lecz był władca, który przyjmował ich zawsze z zadowoleniem Król Tingosz.
Krzaty w późniejszych latach, woleli się kumplować z Mędrkami niż z innymi stadami Pierwszaków czy Wtórników, a to dlatego, że oddawali cześć Ziemniakowi i ponad wszystko kochali ich błyskotki. W podziemiach Ardziemi Krzaty wyrabiały bardzo piękne przedmioty, gdyż od pierwszych godzin swego istnienia wyróżniali się szczególną biegłością w obróbce kamoli i metali, lecz dawano dawno temu woleli Fe i Cu od Au i Ag. Pod koniec drugiego wieku więziennictwa Mocowstaja, Obrączka, błyszcząco gapiąca jak pozostali Małomocniarze, szepnęła Tingoszowi, że Ardziemia nie zawsze będzie cieszyła się pokojem, kuchnią i łazienką. Toteż dumając nad wybudowaniem sobie królewskiej siedziby, Szaropłaszcz wymyślił sobie że stworzy ją obronną i zabezpieczy na wypadek, gdyby w Środkoziemi na nowo obudziły się Czarne Siły...
CDN
To tyle, możesz już zamknąć to okno...
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Książka Skarg i Wniosków   |
|
|
|
Ta witrynka nie wysyla cookies. Jeżeli lubisz je kolekcjonować, kliknij prawym klawiszem na poniższe ciasteczka i zapisz je sobie gdzieś na dysku.
|
|
Podoba Ci się na mojej stronce? Klikaj śmiało!
|
|