Witaj na mojej stronce!

 

Mira i Lene:

Świąteczny list Froda do Bilba

W drodze do Góry Przeznaczenia zastały nas święta. Arwena użyła swego wdzięku by przekonać Aragona do zorganizowania ich na zamku w Gondorze, cytuję:
"-Argusiu Misiu-pysiu, zrobimy święta na zamku, dobrze? Zaprosiłam już znajomych.
-Ależ cukiereczku, mamy remont, trwa wojna, drogi są śliskie, Gandalf zapowiadał grad ze śniegiem...
-Misiu!!!! Przecież tatuś tym razem nie weźmie Bilba ze sobą. Wie przecież, że denerwujesz się jak opisuje jak w wieku dziesięciu lat moczyłeś się w łóżko...
-Arguś siusiumajtuś!- Zadowolony do Sali wbiegł Legolas łapiąc pod rękę narzeczoną przyszłego krola Gondoru- Wiesz Arwen, możemy u mnie urządzić przyjęcie. Mam więcej miejsca w domu niż Łazik i tysiącletni zapas wina o różnych smakach - Legolas nie ukrywał tego, iż podrywa Arwenę.
-Ilu procentowe?- Arwenie pociekła ślinka.
-Ty mi się nie wcinaj anorektyku!- Aragorn odwrócił się do narzeczonej.- Dobrze Żabciu, dla Ciebie wszystko."
Jak postanowili tak się stało, wysłaliśmy zaproszenia do wszystkich i każdy się zjawił, prócz Ciebie, dlaczego?
Balanga była wyborna. Aragon wstawił do salonu ogromną choinkę i zbudował na niej podest, by Arwena mogła sobie pochodzić z Galadrielą po drzewach. Nazgule przebrały się za elfy Świętego Mikołaja, którym był Khamul. Balrog zapalił świeczki na chojaku, bo tylko tyle zostało z choinki. Na szczęście prezenty przetrwały a rozdawał je Gandalf. Specjalnie na tę okazję zmienił kolor z Białego na Czerwony. Sam dostał stadko kóz (kto mu to kupił?); Marry i Pippin elektryczną golarkę do stóp (szkoda że im jeszcze prądu nie założyli); Boromir poduszkę z falbanką do trumny i nowy róg; Aragon grzebień (tandetny, plastikowy); Gandalf samoopalacz firmy " Gorące przeżycia" (produkcji Balroga); Legolas CŁM* (bynajmniej nie gazetę) i mały gobelin w ramach terapii; Gimli do zaplatania warkoczyków na brodzie; Sauron lupę; Saruman domek letniskowy w Mordorze; Nazgule peruki w stylu Merlin Monero; Gollum zniżkę w sklepie rybnym; Arwena "Słownik Ortograficzny"; Elrond poradnik "Jak być dobrym ojcem i nauczycielem"; Galadriela leki na uspokojenie, a ja futerał na pierścień. Tobie także wysłaliśmy prezent. Dowiesz się jak dojdzie. Później okazało się, że prezenty kupował Sauron (po wypadku z Isildurem całkiem stracił gust). Wszyscy cieszyli się z prezentów prócz Aragona, któremu grzebień złamał się przy pierwszym w jego życiu czesaniu. Impreza była świetna, lecz jeszcze lepszy był sylwester, który zorganizowaliśmy w Helmowym Jarze. Mile zaskoczyły nas orki, które przybyły z drabinami by wraz z nami świętować nadejście Nowego Roku. Później trochę się upiły i próbowały rozwalić mury, na szczęście Gandalf wraz z przybyłymi Rohirrinami zdołali ich uspokoić. Później wszyscy razem zaintonowali pieśń " Przeżyj to, Sam". Po kolejnej flaszce elfiego bimbru Gandalfowi całkiem odbiło, groził orkom i Nazgulom mieczykiem. Na cale szczęście przyjęły to ze spokojem. Mógłbyś się dziwić, dlaczego nikt nic nie jadł. Ponieważ Marry i Pippin od razu po rozstawieniu stołu wskoczyli na niego i zaczęli tańczyć rozwalając wszystko wokół. Aragon nie spuszczali z oka Arweny, którą ciągle podrywał Legolas. Więcej niestety nie pamiętam ale tydzień później obudzili mnie Saruman i nawrzeszczał mi do ucha.
Jak wytrzeźwieję, napiszę coś więcej.

Twój Frodo

PS. Aragon nie mógł dojść do siebie gdy po obudzeniu zastał Legolasa i Arwenę pod tym samym stołem.
*CŁM- Ciężki Łuk Maszynowy



Powrót

Strona Główna      
Z Ostatniej Chwili      
Kącik Poezji      
Teatrzyk      
Opowiadania      
Galera      
Sklepik      
Forum Romanum      
Goście Adiemusa      
Linki      
Rozbrykany Balrog      
Lista mailingowa      






Książka Skarg i Wniosków      



Ta witrynka nie wysyla
cookies. Jeżeli lubisz je
kolekcjonować, kliknij
prawym klawiszem na
poniższe ciasteczka
i zapisz je sobie
gdzieś na dysku.

bardzo lekkostrawne, tylko 8kB

Podoba Ci się
na mojej stronce?
Klikaj śmiało!
TOLKIEN toplista