|
Yossariana
Na Kurhanach
Mgła to była fatalna, mgła nie byle jaka;
Spadła nagle i cicho, umilkł zaśpiew ptaka.
Hobbici ze snu swego szybko się ocknęli
I niespokojnie wokoło siebie rozejrzeli.
Kędy droga? gdzie ścieżka? gdzie gościniec wiedzie?
Pomyśleli, że wiedzą. Uwierzyli w wiedzę.
Nieszczęśni! Nie wiedzieli, jak to zgubić może!
Jak obcą im myśl była, że Sauron w Mordorze
Wojska swoje szykuje, by zalać Śródziemie
I zniszczyć nimi każde wolne, dumne plemię;
Jak obcy się mógł wydać takoż pomysł owy,
By Saruman zdradził i rodzaj orków nowy
W świat zielony i jasny, spokojny, wprowadził,
Czy, by Grima - Gad podły Rohanowi kadził,
Tak teraz nie przeczuli zła, co mgłę zesłało,
A krokami hobbitów zręcznie kierowało.
Spojrzał Frodo dokoła: ciemność i mróz, i wiatr,
Ale mgła odchodziła - rozpoznawał już świat.
"Gdzie jesteście!" - zawołał na swoich współziomków;
Pewnie wolał być teraz w miłym Toma domku.
Tak czekał i nagle usłyszał odpowiedź,
Choć nie tę, której pragnął - przemówił grobowiec:
"Na ciebie czekam. Tutaj." - takie słowa padły,
Lecz Frodo "Nie!" powiedział i stał, bardzo pobladły.
Potem podniósł głowę i ujrzał Cień straszliwy,
Co gwiazd światło zasłaniał w sposób niegodziwy.
Dotyk jego - jak metal, tak zimny i twardy...
Frodo chciał mu się oprzeć, próbował być hardy,
Gdy wtem oczy nad sobą zobaczył okrutne,
Zimne, dziwnie błyszczące, kiedyś może butne,
Teraz zaś tylko obce, złe, przerażające,
Trwogę, zamęt i strach w duszy wzbudzające.
Zemdlał Frodo pod palców dotknięciem Cienia,
Który krew zmroził w żyłach i wszelkie pragnienia.
Powrót
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Książka Skarg i Wniosków   |
|
|
|
Ta witrynka nie wysyla cookies. Jeżeli lubisz je kolekcjonować, kliknij prawym klawiszem na poniższe ciasteczka i zapisz je sobie gdzieś na dysku.
|
|
Podoba Ci się na mojej stronce? Klikaj śmiało!
|
|